czwartek, 4 sierpnia 2016

w brązach..

kolejna okładka ochronna na książki, w ramach odskoczni między zakładkami,
bo zakładek to mi się uszyło ostatnio wieeeeeeeleeeee.

25 komentarzy:

  1. Ja jak zwykle spóźniona, ale witam serdecznie w Moim Mieście :), niestety nie mam malutkich dzieci które mogłabym posłać do przedszkola a na wnuki na razie się nie zanosi,
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne rzeczy wychodzą spod Pani rąk : ) Okładka na książki jest genialna – te dopracowane detale, urocze motywy, świetnie dobrane kolory… Bardzo podobają mi się również podkładki z sówkami, i postaciami z bajek : ) Uwielbiam jutę za jej surowość, ale Pani nadała jej zupełnie nowy, przytulny i ciepły charakter. Gratuluję talentu i kreatywności, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki fajny patent. Zamiast owijać w jakieś papiery i stare gazety taka okładka :). Pomysłowe!

    OdpowiedzUsuń